Idę do pracy…

…dlatego dzisiejsze aktu będzie krótkie. Pochwalę się tylko, że dołączyło do grupy dwóch nowych członków! Terroskoti w roli edytora (chociaż jego pracę mogliście podziwiać już dwa tygodnie temu, ale ja oczywiście zapomniałem o nim wspomnieć) oraz mateusz-kefir w roli tłumacza (jego dzieło zobaczycie dopiero za dwa tygodnie, bo discord uporczywie nie pozwala pobrać mi załącznika do type :/). I chociaż jakiś czas temu straciliśmy w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach korektorkę, to jednak stan osobowy załogi wciąż się powiększa. Gratuluję odwagi, chłopaki!

A tak poza tym, to dziś macie dzień czochrania. Bo wjeżdża dziś w aktu czochranie. I to całe trzy rozdziały! Starczyć powinno na długą, leniwą, niedzielną sesję. No to zaczynajmy
Czochranie 21 (tym razem w wersji niewierszowanej): Reader MD
Czochranie 22: Reader MD
Czochranie 23: Reader MD

A na muzyczny deser Miku zaśpiewa wam, żebyście się nie dali zwieść dziwnej miłości (zamiast tego można sobie, dajmy na to, poczochrać!)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.