Wszystko, co dobre, szybko się kończy…

…na szczęście skanlacje to piekło (jeśli wierzyć Mrinie), więc Bombowiec wciąż lata i nie zamierza się, póki co, zatrzymywać! I tak już jest od roku.

Tak tak, właśnie stuknął nam roczek. Ach, cóż to był za rok! Kto by się spodziewał, że coś, co zaczęło się od pijackiej zabawy, przerodzi się w niemalże pełnoprawną grupę skanlacyjną i w tak dużym stopniu namiesza mi w życiu. Na szczęście mieszanie miało głównie pozytywny efekt, i lepiej niech tak zostanie xD

Ale, starczy mojego starczego zrzędzenia. Dzisiejsza aktu jest urodzinowa, a co za tym idzie wyjątkowo obfita. I tak mamy dziś dla was jeden rozdział opowieści o niespełnionej seksualnie artystce (i tym samym zakończyliśmy tomik II, jeeej!), jeden rozdział o dziewczynkach, co zamiast się uczyć, opierdalają się w szkole, dwanaście rozdziałów o niepoprawnej romantyczce, i, jako piękne ukoronowanie dzisiejszej aktu, aż dwa rozdziały o dziewczęciu, co widzi trochę zbyt dużo (anime już za miesiąc, hype!).
A to tego jeszcze bonusik w postaci króciutkiego łanszocika, i starannie wyselekcjonowanego przez samego pokładowego UberDegenerata, byleco, hentajec (spokojnie, nic nazbyt zbereźnego).
Oto linki:
Czochranie 15: MD, Reader
YRYR 16: MD, Reader
Menhera 86-97: MD, Reader
Mieruko 10: MD, Reader
Mieruko 11: MD, Reader
Ciężarówką do innego świata: Reader
Magiczny Plasterek: Reader

To jeszcze nie koniec dobrych wiadomości. Jak zapewne pamiętacie, ostatnio pochowaliśmy naszego dobrego przyjaciela Szyzumika. Przyroda jednak próżni nie lubi, dlatego też na miejsca mojego nieodżałowanego misiaczka, zaprosiłem do bombowca kolejnego Miśka. I to nie jakiegoś tam zwykłego miśka! Panie i Panowie, z dumą ogłaszam, że szeregi Załogantów z dniem dzisiejszym zasiliła jedyna w swym rodzaju ArcyMisiek!!! Nie ukrywam, negocjacje były trudne, musiałem poświęcić pewne części ciała, jak również Kozę, by ją do współpracy przekonać, ale szczęśliwie Załoga wzbogaciła się o nowego korektora.

No i na zakończenie jeszcze piosenka, która dobrze podsumowuje miniony rok:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.